To koniec ponad 100-letniej historii jednego z najważniejszych pabianickich zakładów.
Przypomnijmy, że 15 lipca Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości spółki Ultinon Motion Poland S.A. działającej przy ul. Partyzanckiej 66/72 w Pabianicach. Początkowo nie było przesądzone, czy fabryka zostanie zamknięta. W postępowaniu upadłościowym możliwe było m.in. znalezienie inwestora i sprzedaż przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części.
Tak się jednak nie stało. 26 sierpnia syndyk przekazał Powiatowemu Urzędowi Pracy informację o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Według informacji przekazanych do PUP procedura ma objąć 474 pracowników różnych działów.
– W piśmie wskazano, że jest to związane z całkowitą likwidacją zakładu pracy – powiedziała w rozmowie z Nowym Życiem Pabianic dyrektor urzędu Sylwia Gawrońska-Zdzienicka.
Wypowiedzenia będą wręczane we wrześniu. Pracownicy mają zachować 3-miesięczny okres wypowiedzenia, a cały proces ma potrwać do końca roku.
– Jeśli ze strony pracowników będzie taka wola, żeby zmienić kwalifikacje w drodze szkoleń i kursów, lub będą chcieli skorzystać z innych form wsparcia, to Powiatowy Urząd Pracy będzie starał się pozyskać dodatkowe środki na ten cel. W takich trudnych sprawach ministerstwo działa dość szybko. Będziemy robić wszystko, by udzielić pomocy i jak najbardziej wesprzeć osoby zwalniane, na ile będzie to tylko możliwe – dodaje pani dyrektor. – To wielki dramat pracowników, ich rodzin, podmiotów powiązanych z „Żarówką”. Nas wszystkich, jako mieszkańców, to dotyka, bo to jeden z największych, o ile nie największy, pracodawca w mieście, do tego zakład pracy z długą, 100-letnią tradycją. Ogromnie żałujemy, że tak się to skończyło…
Problemy „Żarówki” narastały od wielu miesięcy. Już na początku 2026 roku w mieście pojawiały się informacje o trudnej sytuacji fabryki. 25 lutego podczas sesji Rady Miejskiej temat ten poruszył radny Marcin Krebs z Projektu Pabianice. W związku z krążącymi w mieście informacjami o możliwej upadłości zakładu zapytał prezydenta o sytuację przedsiębiorstwa.
– Mam głęboką nadzieję, że proces restrukturyzacyjny spółki przebiegnie „w ruchu”, czyli że niezależnie od tego, kto będzie nią kierował, zakład cały czas będzie funkcjonował. Z rozmów wynikało, że jest to celem zarządu spółki – mówił wówczas prezydent Grzegorz Mackiewicz.
Pierwszy wniosek o ogłoszenie upadłości wpłynął 6 marca 2026 roku. Po jego zwrocie złożono kolejny. 28 kwietnia sąd zabezpieczył majątek spółki i ustanowił tymczasowego nadzorcę sądowego. Jego zadaniem była m.in. analiza sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, jego majątku i zobowiązań.
Podjęto również próbę przeprowadzenia postępowania sanacyjnego. Ostatecznie 10 lipca zostało ono umorzone po cofnięciu wniosku. W czerwcu 2026 roku w dokumentach sądowych pojawiła się również spółka Lumileds Holding B.V., która wystąpiła z wnioskiem o zabezpieczenie majątku. Później zapadła najważniejsza decyzja. 15 lipca sąd ogłosił upadłość Ultinon Motion Poland S.A., wyznaczył syndyka i umorzył postępowanie dotyczące czerwcowego wniosku Lumileds Holding B.V.
Od Philipsa i Lumileds do Ultinon Motion
Fabryka przy ul. Partyzanckiej od ponad 100 lat należała do symboli pabianickiego przemysłu. Przez lata działała pod marką Philips, a następnie Lumileds, produkując oświetlenie dla branży motoryzacyjnej. W 2024 roku zakład wraz z jednym z działów Lumileds przejęła amerykańska firma First Brands Group.
W styczniu 2026 roku zagraniczne media poinformowały, że założyciel i dyrektor naczelny First Brands Group Patrick James oraz jego brat Edward zostali oskarżeni o przestępstwa finansowe i oszustwa. O problemach spółki (m.in. spadku wartości obligacji i pogarszającej się sytuacji finansowej) pisano jednak już jesienią ubiegłego roku. Kłopoty First Brands Group oraz osób nią zarządzających odbiły się także na działalności zakładu w Pabianicach…








