Niedzielny koncert był dla wielu słuchaczy podróżą do czasów młodości, a utwory przywołały liczne wspomnienia.
Zakończył się cykl „Letnich Koncertów w Ogrodzie u Preissa”. 30 sierpnia na plenerowej scenie w Centrum Seniora gościła piotrkowska kapela Fakiry w składzie: Marek Doleciński (wokal, instrumenty perkusyjne), Marcin Ruta (akordeon), Marcin Saktura (bas), Dariusz Siwak (gitara) oraz Patryk Woliński (klarnet). Konferansjerem wydarzenia był Andrzej Woźnicki.


Kapela koncertuje już od ponad 50 lat. Jej twórczość została doceniona m.in. poprzez przyznanie nagrody Zasłużony dla Kultury Polskiej oraz Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”.
Zespół powitał muzycznie pabianicką publiczność, przedstawiając się. A to dlatego, że pierwszy utwór jaki wybrzmiał to „My. Piotrkowianie”. Repertuar tego wieczoru był bardzo zróżnicowany. Padały m.in. rady „Najlepiej upić się w sztok” oraz liczne anegdoty, dotyczące m.in. pabianickich lokali. Nie mogło także zabraknąć klasyków sprzed wielu lat, jak np. „Zimny drań” czy tanga „Już nigdy”. W szczególności te najpopularniejsze utwory sprawiały, że Pabianiczanie chętnie śpiewali, a nawet tańczyli na zielonym „parkiecie”. Za najpiękniejszy taniec otrzymywali też prezenty, m.in. koszulki.


Wraz z Fakirami wystąpiła również wokalistka Anna Spychalska, która zaśpiewała m.in. „Seksapil” czy „Na pierwszy znak” i „Ja się boję utyć”.
Opowieść muzyczna dotyczyła postaci związanych z Piotrkowem, np. pracującego w miejskim Peweksie Nicolo. Postacią literacką, która pojawiła się w repertuarze, była figlarna Franka oraz wyjątkowa sąsiadka. Można było poczuć się też trochę jak na rodzinnej imprezie, ponieważ wybrzmiało bardzo dobrze znane „U cioci na imieninach”. Całość ubarwiały liczne anegdoty dotyczące m.in. zakupów w Peweksie, licznych wspomnień z dawnych czasów związanych choćby z muzyką.
Zwieńczeniem spotkania była możliwość otrzymania przez publiczność koszulek oraz plakatów.
tekst i foto: Karolina






















