• Były dyrektor techniczny fabryki „Krusche i Ender” Stefan Bursche, patriota i krajoznawca, został upamiętniony tablicą na budynku Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Pabianicach.

    W sobotę, 12 września, odbyło się uroczyste odsłonięcie tablicy na froncie budynku, gdzie w latach 1929-1940 mieszkał Stefan Bursche, oraz wysłuchano okolicznościowego koncertu. Uroczyste wydarzenia zakończyły się wykładem prof. Juliusza Gardawskiego o losach swoich przodków – członków rodziny Burschów.

    Obecnych na odsłonięciu pamiątkowej tablicy członków rodziny i znajomych oraz wszystkich gości powitała Beata Kępińska, dyrektor PSM I i II st.

    – Pamiątkowa tablica upamiętnia czyny człowieka, którego chce się należycie zapamiętać – powiedział biskup Jan Cieślar, proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. – Prywatnie to syn przedwojennego zwierzchnika Kościoła ewangelicko-augsburskiego, biskupa Juliusza Burschego, który także oddaje życie swojej ojczyźnie w obozie Sachsenhausen. Ta tablica jest tylko symbolem. Prawdziwa wdzięczność niech zostanie w sercach najbliższych, rodziny i tych, co przechodząc, ją przeczytają.

    Tablicę pamięci Stefana Burschego odsłoniły jego praprawnuczki Hela, Julia i Zosia Łupienko.  Ufundowała ją rodzina, a zaprojektowała Urszula Górnicka-Herma.

    Następnie uroczystość przeniosła się do auli szkoły muzycznej. Dyrektor Kępińska przywitała gości, m.in. Hieronima Ratajskiego, prezesa Towarzystwa Muzycznego im. Karola Nicze, a także prawnuka Stefana Gardawskiego, który przypomniał o ważnym wydarzeniu z życia szkoły. 5 lat temu podczas remontu szkolnego budynku robotnicy, pracując na poddaszu, znaleźli stare negatywy i notatki, gdzie przewijało się nazwisko Bursche. Wicedyrektor szkoły Agnieszka Ratajska-Wieczorek zaczęła poszukiwania rodziny.

    – Dziękuję dyrekcji za zaopiekowanie się tymi pamiątkami i wysiłek w odnalezieniu naszej rodziny, dzięki temu odzyskaliśmy pamiątki z tamtych czasów. Jednocześnie pozwoliło to na nawiązanie współpracy, które doprowadziło do momentu, w którym jesteśmy. Dziękuję biskupowi i Parafii Ewangelicko-Augsburskiej za pomoc organizacyjną – mówił wzruszony Stefan Gardawski, który przekazał szkole dwa zdjęcia.

    Aleksander Łupienko, naukowiec z Instytutu Historycznego PAN, opowiedział o Pabianicach z czasów swojego pradziadka: – Miasto było wielokulturowe. Nie był to zlepek niepasujących elementów, ale środowisko, które zmuszało mieszkańców do dialogu i wzajemnego rozumienia się. Stefan Bursche był synem etnicznych Niemców, którzy wybrali polskość.

    Podczas uroczystości wysłuchano też okolicznościowego koncertu, który poprowadziła Joanna Janczyk-Wajman. Wystąpili uczniowie: Norbert Dąbrowski – fortepian, Zuzanna Kopala – flet, Adam Loba – akordeon, Agata Bara – skrzypce i Anna Jeżewska – wiolonczela. Akompaniowali: Marek Matuszczak, Sławomir Beśko, Radosław Żurawski. Słuchaczy wzruszył walc z filmu „Ziemia obiecana” Wojciecha Kilara w wykonaniu Agaty Bary, który pięknie wkomponował się w uroczystość.

    Po południu w kościele ewangelickim prof. Juliusz Gardawski, wnuk Stefana, wygłosił wykład o losach swoich przodków.

    – Około 1825 roku Johann Bursche przybył z Saksonii i wraz z żoną osiedlił się w Turku. Jego syn Ernest po studiach teologii ewangelickiej został księdzem, przez wiele lat pełnił funkcję proboszcza parafii w Zgierzu. Ernesta syn, Juliusz spolonizował się. Podczas studiów teologicznych w Dorpacie był aktywnym członkiem Konwentu Polonia. W roku 1904 został zwierzchnikiem Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Królestwie Polskim i aktywnie włączył się w proces walki o niepodległość Polski. Miał cztery córki i syna Stefana – snuł opowieść pan profesor.

    Stefan Bursche uzyskał dyplom inżyniera mechanika na politechnice w Darmstadt w roku 1912. Pracował w łódzkich fabrykach. W 1929 roku osiadł z rodziną w Pabianicach, gdzie objął stanowisko dyrektora technicznego w fabryce bawełny Krusche i Ender. Był zapalonym turystą, należał do Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Pasję górską łączył z zamiłowaniem do fotografii. Po zajęciu Pabianic przez Niemców w 1939r. Stefan odmówił podpisania volkslisty. 9 listopada został po raz pierwszy aresztowany. Po zwolnieniu wrócił do pracy w fabryce. Ponownie aresztowano go 9 stycznia 1940. Stefan rozstrzelany został 17 lutego 1940 roku w lasach lućmierskich pod Łodzią. Dwa lata później jego ojciec biskup Juliusz Bursche zamęczony został w obozie koncentracyjnym. Naziści uznali rodzinę za zdrajców.

    Teraz pamięć o tej rodzinie pozostanie w świadomości Pabianiczan.

    tekst i foto: Olo.

    Udostępnij

    This will close in 0 seconds