Gra śladami świętego

W pierwszym dniu wakacji 50 osób postanowiło poznać miejsca związane z życiem patrona Pabianic, czyli świętego Maksymiliana Kolbe. Organizatorem gry miejskiej było Stowarzyszenie „Skrzydła” przy parafii św. Maksymiliana, a partnerem wydarzenia województwo łódzkie.

– Celem gry jest poznanie życia świętego oraz odnowienie rodzinnych relacji po przerwie spowodowanej Covidem – powiedział Tadeusz Gęs, organizator.

– W końcu mogliśmy wyjść z domu i dowiedzieć się czegoś więcej o Pabianicach – dodali Katarzyna i Grzegorz Sztandera z dziećmi: Adamem (7 lat) i Kacprem (15 miesięcy).

Uczestnicy rozpoczęli grę od spotkania z przewodnikiem w kościele św. Mateusza.

– Tutaj przy ołtarzu Matki Bożej Zwycięskiej Rajmund miał widzenie. Matka Boża pokazuje mu dwie korony: czerwoną i białą, i pyta, którą z nich wybiera. Chłopiec bez namysłu wybrał obie, co oznaczało, że jego życie w czystości poświęcone będzie Bogu, a zakończy je śmierć męczeńska – opowiadała Jolanta Łacwik-Becht, przewodnik PTTK i pomysłodawca odznaki „Śladami św. Maksymiliana”.

Po zrobieniu wspólnego zdjęcia przy pomniku uczestnicy wyruszyli w trasę, odwiedzając miejsca związane z życiem świętego. Musieli też rozwiązywać test.

– Przed wybuchem rewolucji rodzina Kolbe wyprowadza się na ulicę Kilińskiego 11. Zajmują mieszkanie w oficynie – mówi przewodnik.

Na mecie wita uczestników ks. Ryszard Stanek, dziekan, zarazem kustosz sanktuarium św. Maksymiliana. Przybliża im dzieje obrazu na ołtarzu głównym.

– Obraz miał pierwszą odsłonę podczas beatyfikacji św. Maksymiliana w Rzymie – powiedział.

Na zakończenie uczestnicy z rąk ks. dziekana i radnych miejskich otrzymali nagrody.

Po grze przyszedł czas na odpoczynek podczas pikniku rodzinnego poprowadzonego przez parafianki Grażynę Sałacińską i Andżelikę Zawadzką. Na scenie wystąpiły dzieci z Zespołu Pieśni i Tańca „Bychlewianka” i z przedszkola „U Lolka”. Można było się posilić grochówką i kiełbaskami z grilla.