Pociąg uderzył w auto

Dziś po 6.00 rano na strzeżonym przejeździe kolejowym w Chechle Drugim pociąg pasażerski uderzył w alfę romeo (na łaskich numerach rejestracyjnych). To cud, że nikomu nic się nie stało.

Sprawczynią jest 33-letnia kobieta, która nie zatrzymała się przed znakiem STOP i wjechała na przejazd, ignorując informacje o uszkodzonych rogatkach. 33-latka zdążyła opuścić auto zanim nadjechał pociąg.

Przybyli na miejsce strażacy odłączyli akumulator w pojeździe i zepchnęli auto z torowiska przy pomocy wyciągarki.

Kierująca alfą i maszynista pociągu byli trzeźwi. Kobietę policja ukarała mandatem.

To już kolejne zdarzenie na tym przejeździe w ciągu kilku dni. W piątek, 19 listopada, pociąg towarowy uderzył w tył ciężarowej scanii. Wtedy również nikomu nic się nie stało.

Policja ustaliła wówczas, że kierujący scanią po zjechaniu z przejazdu kolejowego chciał wjechać do fabryki mieszczącej się obok przejazdu kolejowego. Zanim jednak to zrobił, rozpoczął manewr cofania. W tym momencie zamknęły się rogatki i jadący pociąg zahaczył o tył naczepy scanii. Zarówno kierowca ciężarówki, jak i maszynista pociągu byli trzeźwi. Sprawca kolizji otrzymał mandat.

foto: OSP w Chechle