Moda na wyrywanie znaków?

Dopiero co pisaliśmy o młodzieńcu wnoszącym na Lewityn znak drogowy, który został uprzednio wyrwany z drogi publicznej.

Dzisiaj na ulicy Dąbrowskiego nasza czytelniczka natrafiła na kolejny wyrwany znak (droga bez przejazdu). Leży sobie na trawniku przy zbiegu Dąbrowskiego z Mielczarskiego.