• Za 2 dni Wigilia, a po niej Boże Narodzenie i sylwester. To uroczysty i rodzinny czas w domach każdego z nas. Jaka jest jego historia i jak je dawniej obchodzono?

    Wigilia

    Ważne było, kto 24 grudnia jako pierwszy nas odwiedzi. Pojawienie się kobiety oznaczało pecha, mężczyzna zaś zwiastował pomyślność. Woda w studniach miała nabierać leczniczych właściwości, a zwierzęta mówić ludzkim głosem. Nasi przodkowie byli przekonani, że wygląd Wigilii ma wpływ na przyszłe wydarzenia i pomyślność.

    W tym dniu rodziny miały być odwiedzane przez dusze zmarłych. Z tego powodu otwierano drzwi, by duchy mogły swobodnie wejść do mieszkania. Nie wolno było szyć i prząść, by żadnej duszy nie zranić, a gdy chciało się usiąść, dmuchało się na krzesła, mówiąc „posuń się duszyczko”.

    Wieczerza wigilijna rozpocząć się powinna w momencie, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda. To nawiązanie do Gwiazdy Betlejemskiej, która zwiastowała narodzenie Jezusa. Do posiłku zasiadało się po całodziennym poście. Kolację rozpoczynało łamanie się opłatkiem odwołujące się do ewangelicznego dzielenia się chlebem przez Jezusa i jego uczniów. Tradycyjnie wieczerza wigilijna jest bezmięsna i przygotowana z darów pola, lasu, wody i ogrodu. Potraw na stole powinno pojawić się 12, co odwoływało się do apostołów lub liczby miesięcy w roku. Biesiadnicy powinni spróbować wszystkich dań. Nie wolno odchodzić od stołu przed zakończeniem przez wszystkich wieczerzy, by żaden z domowników nie umarł i żeby za rok zasiąść w takim samym gronie.

    Pierwszy i drugi dzień świąt

    Boże Narodzenie nazywano „Godami” lub „godnimi świętami”. 25 grudnia, pierwszy dzień świąt, spędzano tradycyjnie w domu. Nie składano wtedy wizyt, a celebrowano w gronie domowników przy suto zastawionym stole.

    26 grudnia to dzień św. Szczepana, pierwszego męczennika za wiarę. Do dzisiaj w czasie mszy święci się owies (symbol ofiary męczenników) na jego pamiątkę i dla zapewnienia urodzaju w przyszłym roku. W przeciwieństwie do pierwszego dnia świąt, drugi świętowany był weselej i bardziej towarzysko. Często był to czas kawalerskich zalotów. 26 grudnia rozpoczynało się również chodzenie po kolędzie.

    Sylwester i Nowy Rok

    31 grudnia to w Kościele katolickim wspomnienie papieża Sylwestra I, który zmarł tego dnia w 335 roku. Dawniej sylwester i Nowy Rok były przedłużeniem świąt Bożego Narodzenia, bez hucznych zabaw i tańców. Był to moment odpoczynku i wróżb, głównie matrymonialnych.

    Pierwsze huczne obchody Nowego Roku odbyły się w 999 roku, podczas pontyfikatu Sylwestra II. W związku z nadejściem milenium obawiano się końca świata. Jako że nic złego się nie wydarzyło, ludzie wpadli w euforię, zaczęli śpiewać i tańczyć na ulicach.

    Współczesne zabawy sylwestrowe to dopiero okres międzywojenny i późniejszy. Początkowo odbywały się tylko w bogatszych warstwach społeczeństwa. Zwyczaj ten przedostawał się stopniowo do życia uboższych.

    Świętujmy więc, póki na to czas…

    źródło: gov.pl, wikipedia.pl

    Udostępnij