• Pabianiccy pątnicy wrócili właśnie z 555. pieszej  pielgrzymki do Częstochowy.

    19 sierpnia wyruszyła 555. Jubileuszowa Piesza Pielgrzymka Pabianicka na Jasną Górę. Tegoroczne hasło „Idziemy z pośpiechem” nawiązywało do Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się w Lizbonie. Pielgrzymkę poprzedziła poranna msza w kościele św. Mateusza i Wawrzyńca, po której ponad trzystu mieszkańców naszego miasta,  niemal w każdym wieku, wyruszyło do Częstochowy. Wśród nich zarówno roczne maluchy, jak i osiemdziesięciokilkuletni seniorzy. Wędrówka – pod przewodnictwem ks. kierownika Przemysława Kansego z parafii św. Maksymiliana – trwała pięć dni, a do przejścia było około 130 kilometrów.

    Droga do Częstochowy upływała w atmosferze modlitwy i radosnego śpiewu. Ulubionymi przebojami były m.in. pielgrzymkowa wersja „Zawsze tam, gdzie ty” Lady Pank oraz ułożona przez grupę muzyczną piosenka napisana specjalnie na jubileuszową wędrówkę, której refren zagrzewał do wysiłku: Tu grupa nasza, prosimy o brawa, jeszcze głośniej, dawaj, dawaj! Grupa nasza. Ważna to sprawa, Matka już czeka, więc dawaj, dawaj!. Każdego dnia pielgrzymi odmawiali modlitwę różańcową w intencjach zbieranych jeszcze przed wyruszeniem na szlak. Nie zabrakło również Koronki do Miłosierdzia Bożego czy też odśpiewywanych o świcie Godzinek.

    Każdego dnia wędrówki odbywały się konferencje, zarówno te prowadzone przez księży, m.in. o pobycie pabianickiej młodzieży na ŚDM w Lizbonie, ale także wykłady dotyczące np. kardynalatu, które prowadził pątnik i historyk dr Sebastian Adamkiewicz.

    Wędrówka na Jasną Górę upływała w różnorodnych warunkach pogodowych. Trzeciego dnia pabianiczanie z trudem przedzierali się przez deszcz w Łękawie, zazwyczaj jednak musieli stawiać czoła ogromnemu upałowi. Wtedy ratunkiem okazywały się kapelusze, okulary i kremy z filtrami UV.

    Jednym z ważnych momentów tej pielgrzymki było odnowienie przyrzeczeń małżeńskich. Odbyło się trzeciego dnia wędrówki w kościele w Dobryszycach. Pielgrzymkowe małżeństwa mogły ponownie stanąć przed ołtarzem i ślubować sobie miłość, wierność i uczciwość. A ponieważ po ślubie zazwyczaj odbywa się wesele… wieczorem pielgrzymi wzięli udziału w tzw. „pogodnym wieczorze”. Mogli wspólnie śpiewać, tańczyć, brać udział w konkursach, biesiadować przy grillu, a także poczęstować się jubileuszowym pielgrzymkowym tortem. Nie zabrakło odtańczenia słynnej „Belgijki”.

    Szczególnie trudny okazał się ostatni dzień wędrówki. Było strasznie gorąco. Trasa na Górkę Przeprośną była podróżą dosłownie pod górkę, którą „podwyższał” nieznośny upał. Dla pabianickich pielgrzymów jednak ani skwar, ani wcześniejszy deszcz nie stanowiły przeszkody.

    Wejście na aleje Najświętszej Maryi Panny, prowadzące na Jasną Górę, było czystą radością.  Wypełnione było śpiewem, kolorowymi balonami z napisem „555” oraz bańkami mydlanymi. Przed szczytem pątnicy zostali powitani przez ojców paulinów oraz czekających na nich już na Wałach Jasnogórskich najbliższych.

    Jak co roku, nie zabrakło również pątniczych rekordów. Podczas jubileuszowej pielgrzymki najmłodszym pątnikiem był  7-miesięczny Aleksander, a najstarszą uczestniczką 83-letnia pani Teresa. Najczęściej pielgrzymowali Ewa Fuks i Adam Pierzchałka – oboje wędrowali pątniczym szlakiem po raz 43.

    Pielgrzymom świeckim towarzyszyło 6 księży, 5 sióstr zakonnych, kleryk, a także diakon.

    foto: red.

    Udostępnij