• W sobotę pabianiccy policjanci wyeliminowali z ruchu czterech pijanych kierowców. Niechlubna rekordzistka miała ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie.

    O godz. 8.50 policjanci pojechali na ul. Moniuszki, gdzie miało dojść do zdarzenia drogowego. Na miejscu zastali 39-letnią kierującą BMW.

    Kobieta, jadąc w kierunku ulicy Kilińskiego, nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego ją opla i uderzyła w jego tył. Podczas interwencji okazało się, że pabianiczanka była nietrzeźwa – mówi sierż. sztab. Agnieszka Jachimek, oficer prasowy KPP Pabianice.

    Badanie alkomatem wykazało ponad pół promila alkoholu. 39-latka podróżowała autem nieposiadającym obowiązkowej polisy OC i przewoziła ze sobą 7-letniego syna.

    Tuż przed godz. 13.00 policjanci z konstantynowskiego komisariatu pojechali na trasę W710 w Lutomiersku, gdzie osobowym peugeotem kierować miała nietrzeźwa.

    Funkcjonariusze sprawdzili wskazane miejsce, a następnie skierowali się do domu właściciela pojazdu. Tam zauważyli auto wjeżdżające na posesję. Za jego kierownicą siedziała 42-letnia mieszkanka gminy Lutomiersk. W samochodzie znajdował się również 39-letni mężczyzna i dwie półlitrowe butelki z napojami wysokoprocentowymi. Jedna z nich była już napoczęta. Badanie alkomatem wykazało ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie kierującej – relacjonuje policjantka.

    Kolejne zdarzenie z udziałem nietrzeźwego kierowcy miało miejsce na ul. Grota Roweckiego w Pabianicach. Tam o godz. 19.25 doszło do obywatelskiego ujęcia mężczyzny, który wsiadł „za kółko”, mając ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

    Świadek podszedł do osobowego forda zaraz po tym, jak ten zaparkował na krawężniku. Widząc kompletnie pijanego kierującego, zabrał mu kluczyki i zadzwonił na numer alarmowy. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego – informuje sierż. sztab. Jachimek.

    9 marca brakiem wyobraźni wykazał się również 60-letni pabianiczanin, którego na gorącym uczynku ujął świadek. Policjanci pojechali tuż przed godz. 22.00 na ul. Wspólną. Zgłaszający zauważył osobowe mitshubishi, którego kierowca nie trzymał toru jazdy. Gdy auto się zatrzymało, zabezpieczył kluczyki i wezwał patrol policji.

    I w tym przypadku jego podejrzenia się potwierdziły. Na skali policyjnego alkomatu ukazał się wynik 1,08 mg/l, co jest równoznaczne z tym, że mężczyzna kierował osobówką, mając we krwi ponad 2 promile alkoholu – opowiada rzeczniczka pabianickiej komendy.

    Sobotni kierowcy za jazdę na „podwójnym gazie” stracili już prawa jazdy. Niebawem za popełnione przestępstwa odpowiedzą przed sądem. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

    Udostępnij