• Wiosna to czas budzenia się świata do życia i… aktywności rowerowej. Nic więc dziwnego, że w sobotę, 16 marca, na otwarciu sezonu pojawiło się 119 osób!

    Tylu chętnych było do udziału w grze miejskiej zorganizowanej przez nasz ratusz. Rejestracja uczestników odbyła się w godz. 9.00 – 10.00 przy Muzeum Miasta Pabianic. Pakiet startowy zawierał mapkę dróg dla rowerów w Pabianicach oraz kartę gry z zaznaczonymi punktami kontrolnymi i krzyżówką. Główne zadanie polegało na dojechaniu do siedmiu punktów kontrolnych: do parku Słowackiego, do parku Jordanowskiego, do dworca kolejowego, do parku Wolności, do alei dębów szypułkowych, do drogi rowerowej „Popiełuszki” i na Lewityn. Trasa liczyła około 9 kilometrów.

    W każdym z „punktów kontrolnych” można było wysłuchać prelekcji dotyczących miejsca, do którego dotarł uczestnik. Dzięki temu aktywni pabianiczanie mogli dowiedzieć się np. że park Słowackiego ma swojego patrona od 1918 roku, a założycielem tych „zielonych płuc” Pabianic był Zygmunt Rudnicki, że odbywały się tu koncerty, festiwale czy też Dni Pabianic, a głównym punktem parku była nieistniejąca już „muszla”. Cykliści rozwiązywali też krzyżówki, których hasła dotyczyły odwiedzanych miejsc, poznawali losy Pabianic w czasie uprzemysławiania Łodzi w XIX wieku.

    W rowerowej grze miejskiej brali udział pabianiczanie w każdym wieku.

    Biorę udział we wszystkich rowerowych imprezach w naszym mieście. Bardzo lubię jeździć na rowerze, robię to na co dzień – powiedziała nam rowerzystka Ewa. – Gdy tylko dzieją się związane z tym akcje, biorę w nich z przyjemnością udział. Poza tym chciałam spotkać się z mistrzami Bogumiłą Matusiak i Krzysztofem Jarzębskim. Myślę też, że każda forma spędzenia czasu aktywnie, a nie za biurkiem, jest świetna.

    Na Lewitynie doszło do spotkania z olimpijką, kolarką szosową Bogumiłą Matusiak. Opowiadała o swojej pasji do kolarstwa i o uczestnictwie w igrzyskach olimpijskich. O powodach, dla których wzięła udział w tym sobotnim wydarzeniu, powiedziała: – Zostałam zaproszona przez pana prezydenta, ponieważ jestem jedną z nielicznych kobiet, które reprezentowały Polskę i uprawiały wyczynowo kolarstwo.

    A jakie były początki jej kolarstwa?

    – Zaczęło się w szkole podstawowej. Najpierw biegałam, grałam w tenisa, ale gdy spróbowałam jazdy na rowerze, było to najpiękniejsze, co mogło mi się zdarzyć. Początkowo patrzyłam na rower sceptycznie, ale później zapisałam się do klubu sportowego. Gdy koleżanki zrezygnowały ze sportu, ja właśnie zaczęłam i trwało to kilka ładnych lat. Zachęcam do uprawiania sportu w każdej formie, ponieważ podczas ruchu powstają endorfiny, jesteśmy bardziej zadowoleni z życia. Mam teraz kłopoty zdrowotne i nie mogę kontynuować przygody z rowerem, niestety – mówiła.

    Na mecie przebywał też reprezentant Polski w kolarstwie szosowym osób niepełnosprawnych – Krzysztof Jarzębski. Zainteresowani zarzucali go pytaniami.

    Oficjalne nagrodzenie uczestników gry nastąpiło w godzinach popołudniowych. Dokonali tego prezydent w asyście słynnych kolarzy. Najcenniejsze nagrody ufundowała Alpina. Były to: voucher o wartości 1500 złotych, hulajnoga elektryczna oraz deskorolka. Sponsorami nagród byli również: serwis MCS Bike, Levityn Coctail Bar, Pabianicki Klub Sportów Wodnych, PTC DSV Alpina Pabianice oraz Urząd Miejski. Wyróżnieni zostali m.in. najstarszy uczestnik pani Janina oraz najmłodsi: 5-letni Nikodem i 6-letni Leon.

    Na zakończenie tego pełnego sportowych i rozrywkowych wrażeń dnia prezydent Grzegorz Mackiewicz podziękował wszystkim za udział w pierwszej takiej grze i zaprosił do uczestnictwa w kolejnej za rok. Zapowiedziane zostały również mistrzostwa szkół podstawowych w kolarstwie, które odbędą się 12 czerwca.

    Dodajmy, że podczas pierwszej rowerowej gry miejskiej nie mogło zabraknąć znakowania rowerów przez straż miejską.

    Udostępnij