Nie każdej niedzieli Wielkanoc, czyli o nadchodzących świętach słów kilka

4 kwietnia świętować będziemy Zmartwychwstanie Pańskie – najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie celebrujące misterium paschalne Jezusa Chrystusa.

Święta Wielkiej Nocy nawiązują swoją tradycją do ostatnich dni życia Jezusa. W chrześcijaństwie celebruje się tzw. Wielki Tydzień, w którym najważniejsze są trzy dni: Wielki Piątek (upamiętnia śmierć Chrystusa na krzyżu), Wielka Sobota (odwiedzanie symbolicznych grobów, w których znajduje się ciało Jezusa) i Niedziela Wielkanocna (świętowanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa). Święta kończy Poniedziałek Wielkanocny, znany jako „lany” lub „śmigus-dyngus” (z gwary). Dzień ten osławiony jest, szczególnie w naszej tradycji, masowym oblewaniem się wodą. To odzwierciedlenie starosłowiańskich i pogańskich zwyczajów.

O początkach

Wielkanoc powstała od święta obchodzonego w duchu i prawdzie w ramach żydowskich obrzędów Pesach. W chrześcijaństwie pojawiła się po soborze nicejskim (325 rok). Podjęto na nim ważne kwestie doktrynalne, jak ogłoszenie symbolu wiary, potępienie arianizmu (który był ówczesnie zagrożeniem dla rozwijającego się chrześcijaństwa) czy zdefiniowanie relacji między Jezusem a Bogiem.

Na soborze ustalono datę Wielkiej Nocy na pierwszą niedzielę po pierwszej pełni Księżyca (przedłużenie zasad lunarnych, na których opierał się kalendarz juliański i kalendarz żydowski). Tym sposobem Wielkanoc stała się świętem ruchomym – może przypaść między 22 marca a 25 kwietnia. Uzależnione od niej stały się inne celebracje, jak Środa Popielcowa, Wielki Post, Boże Ciało czy Wniebowstąpienie Pańskie.

Po oficjalnym ustanowieniu kalendarza gregoriańskiego (1582 rok) pojawiły się zmiany. W Kościele prawosławnym nadal praktykuje się „dawną” Wielkanoc – obowiązuje tam bowiem dalej kalendarz juliański.

Ludowość świąt

Z Wielkanocą związanych jest wiele zwyczajów ludowych. Część z nich wywodzi się z czasów pogańskich i starosłowiańskich, m.in. z wielkiego święta Jarego (tzw. Jare Gody). W „polskiej” Wielkiej Nocy pojawiają się takie wiekowe tradycje i obrzędy, jak święconka, pisanki, śniadanie wielkanocne czy śmigus-dyngus. Występowały i występują także: dziady śmigustne (południowa Małopolska; kawalerowie przywdziewają własnoręcznie tworzone słomiane stroje i organizują świąteczny pochód), Rękawki (Kraków, zwyczaj podobny do dziadów, kultywowany także przez Rosjan, Litwinów czy Serbów; wierzono, że zmarli w tym czasie proszą o wspomnienie i modlitwę), Emausie (najbardziej popularny krakowski; forma odpustu), walatki (dawna zabawa wielkanocna polegająca na toczeniu pisanek po stole, by się zderzyły), kurki dyngusowe (w Poniedziałek Wielkanocny odbywało się tzw. chodzenie z kurkiem po dyngusie – chłopcy wozili po wsi żywego koguta na bogato przystrojonym, dwukołowym wózku), Siude Baby (zwyczaj zachował się jedynie w podkrakowskich wsiach; to mężczyzna przebrany za usmoloną kobietę w podartym ubraniu, który chodzi po domach, zbierając datki i szukając młodych panien, by wysmarować je sadzą), wieszanie Judasza (widowisko polegające na sądzeniu, wieszaniu, biciu, podpalaniu i topieniu kukły Judasza; w związku z towarzyszącą agresją i antysemityzmem, zwyczaj ten został zakazany przez Kościół; kultywowany nadal głównie na Podkarpaciu, np. w Sanoku czy Pruchniku), pogrzeby żuru i śledzia (Kujawy; polegają na tzw. wybijaniu żuru, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, gnojem, błotem i innymi nieczystościami o drzwi i okna domów) czy przywołówki (Kujawy; kawalerowie wygłaszali wierszyki na temat okolicznych panien).

Wszystkie zwyczaje wielkanocne nawiązywały do wiosny i budzenia się natury po okresie zimowym.

Współcześnie

Do XVIII wieku msze rezurekcyjne odprawiane były o północy. Dopiero później zaczęto celebrować rezurekcję rano. Dziś w parafiach wierni zbierają się o świcie, by w akompaniamencie bicia dzwonów, wystrzałów strzelb, petard czy armatek świętować zmartwychwstanie Syna Bożego. Hałas w trakcie procesji z Najświętszym Sakramentem ma za zadanie obudzić świat do życia. Parafianie chodzą za kapłanem dookoła kościoła (kiedyś przy kościołach znajdowały się cmentarze, taka procesja miała więc „wskrzesić” zmarłych). Później odbywa się uroczysta msza.

Po odświętnej rezurekcji rodzina tradycyjnie zasiada do śniadania wielkanocnego. Posiłek zwyczajowo rozpoczynają życzenia i dzielenie się jajeczkiem. Na stołach nie powinno zabraknąć także chleba, wędlin, mazurków czy babek. W niektórych częściach Polski (np. na Śląsku) bliscy chowali w domach i ogrodach słodycze – prezenty od „zajączka” – na poszukiwanie których udawały się dzieci.

Symbolika

Jajka znajdujące się w koszyczkach są symbolem nowego życia i płodności. Podobnie jest z żółtymi kurczaczkami. Chleb kojarzony jest z kolei z Ciałem Chrystusa i dostatkiem. Baranek to triumf życia nad śmiercią – symbol Jezusa, który oddał życie za ludzi, by później zmartwychwstać. Zajączek oznacza płodność, a zielone gałązki (najczęściej w postaci borówki lub bukszpanu) zmartwychwstanie. Pieprz odwołuje się do symboliki gorzkich ziół, sól oznacza prostotę, gościnność i dostatek, a chrzan jest symbolem pokonania goryczy męki Chrystusa. Babki oznaczają wzrastanie wiary, nadziei i miłości. Wędliny i kiełbasy symbolizują zdrowie, płodność i dostatek materialny. Palma wielkanocna ma upamiętniać wjazd Jezusa do Jerozolimy i odwołuje się do zwycięstwa, nieśmiertelności i męczeństwa.

Wszystkim naszym Czytelnikom życzymy spokojnych i zdrowych świąt! Wesołego Alleluja!

redakcja

Dodaj komentarz