• Pamięć o żołnierzach Armii Krajowej jest wciąż żywa wśród pabianiczan w każdym wieku. Dlatego też 6 marca w Szkole Podstawowej nr 15 odbyła się „Wieczornica” upamiętniająca powstanie AK oraz jej żołnierzy.

    Na spotkaniu obecni byli: skarbnik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Warszawie Maciej Jarosiński, przedstawiciele Związku, wiceprezydent Aleksandra Jarmakowska-Jasiczek, przewodniczący Rady Powiatu Florian Wlaźlak, wiceprzewodniczący Rady Miasta Andrzej Żeligowski, ks. prałat Jan Szuba, naczelnik wydziału edukacji, kultury i sportu Waldemar Boryń, prezes Światowego Związku Sybiraków Ryszard Szałowiło, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku Ewa Wadowska-Filarska, Adam Arkuszyński, syn gen. Aleksandra Arkuszyńskiego, oraz uczniowie i ich rodzice.

    Spotkanie rozpoczął dyrektor szkoły Paweł Lewicki: Spotykamy się dzisiaj, aby uczcić święto patrona naszej szkoły, czyli Armię Krajową. To dla nas bardzo uroczysty i ważny dzień. Opowiedzą o tym dzisiaj nasi uczniowie.

    Na spotkaniu nie mogło zabraknąć głosu inicjatora corocznych wieczornic – prezesa Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Pabianicach Grzegorza Hanke:Armia Krajowa jest dla szkoły patronem bardzo szczególnym. Jest to patron, który dziś, w czasach poszukiwania przez młodzież autorytetów, wzorców, ma w sobie ogromną siłę nośną. Nie jest to patron indywidualny, ale zbiorowy – w pewien sposób ułatwia to identyfikację z jej poszczególnymi reprezentantami. Wydawałoby się, że AK to już wyłącznie historia. Pamiętajmy jednak, że lubi się ona powtarzać. Uczymy się przecież historii nie po to, by poznać setki, a nawet tysiące dat. Chodzi o to, by wyciągać z niej wnioski, abyśmy uczyli się z niej. Nasz patron zbiorowy ma to do siebie, że każdy może wybrać sobie tego tutora, którego lubi najbardziej. Może to być „Alek”, „Rudy”, „Inka” czy rotmistrz Pilecki, mogą to być powstańcy warszawscy lub szary, zwykły żołnierz Armii Krajowej, który być może jest naszym przodkiem. Pamięć o tych ludziach w rodzinach wciąż jest przecież żywa. Być może nasi uczniowie będą kiedyś na przykład znanymi politykami, ale na pewno będą wiedzieli, czym była Armia Krajowa i jak potoczyło się na przykład powstanie warszawskie.

    Uczniowie klas III-VII przygotowani przez nauczycielki: Renatę Kołodziejską, Elżbietę Grobelak, Sylwię Zawadzką i Annę Tarun-Trzanek, zaprezentowali przedstawienie słowno-muzyczne. Prezentowało ono wspomnienia przodków dotyczące II wojny światowej, przekazywane kolejnym pokoleniom oraz towarzyszące im emocje. Uczniowie recytowali patriotyczne wiersze, takie jak „Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”. Zabrzmiała również zagrana na flecie popularna w czasie wojny pieśń „Deszcz jesienny”. Nie zabrakło również przyrzeczenia żołnierza Armii Krajowej, którego wszyscy zgromadzeni wysłuchali w milczeniu: – W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii, Królowej Korony Polskiej, kładę rękę na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam, że będę wiernie i nieugięcie stać na straży honoru Polski i o wyzwolenie jej z niewoli walczyć będę zawsze ze wszystkich sił moich, aż do ofiary z mego życia. Wszelkim rozkazom będę posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało.

    Wzruszeń muzycznych dostarczył szkolny chór, który wykonał „Rozkwitały pąki białych róż”.

    Uczniowie opowiadali również o odwadze akowców, m.in. podczas odbijania więźniów oraz walce w powstaniu warszawskim. Dlatego też nie zabrakło popularnych wtedy piosenek: „Pałacyk Michla”, „Warszawianka”, „Serca w plecaku”.

    Od obecnego na „wieczornicy Macieja Jarosińskiego można było usłyszeć o przekształceniach Armii Krajowej, jej liczebności, o znaczeniu zarówno AK, jak i Solidarności dla wolności Polski.

    Przykładem tego, że Polska jest wolna, jest działalność tej szkoły, obecnej i dawnej dyrekcji oraz nauczycieli, którzy kontynuują etos Polskiego Państwa Podziemnego i AK. Jako członek Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej jestem bardzo wdzięczny, że tacy ludzie, władze samorządowe powiatu i miasta, szkoły, z nami i wśród członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej – mówił.

    Przekazał również Grzegorzowi Hankemu upominek dla nieobecnego na spotkaniu 102-letniego żołnierza AK Józefa Wachowiaka.

    Głos zabrał także przewodniczący Rady Powiatu Florian Wlaźlak: – Słuchając tych wystąpień, przypominają mi się słowa:Święta miłości kochanej ojczyzny, czują cię tylko umysły poczciwe”. Myślę, że za biskupem i poetą Ignacym Krasickim można powiedzieć, że w tej szkole nauczyciele i kierownictwo kształtują młodzież, która w przyszłości będzie nie tylko patriotami. Jestem przekonany, że będą służyć ojczyźnie pracą. Kształcenie młodego pokolenia to jedna z największych powinności, która na nas ciąży. Myślę, że patriotyczne teksty, których mieliśmy okazję wysłuchać, to coś, czego nie powinniśmy zaniedbywać. Musimy jako polski naród przekazywać prawdziwą historię kolejnym pokoleniom, młodzieży w każdym wieku.

    Wiceprezydent Aleksandra Jarmakowska-Jasiczek wyraziła swój podziw dla młodzieży, ale także wspomniała instruktorów harcerskich walczących w AK.

      – Walczyli oni w AK, brali udział w powstaniu warszawskim, należeli do Szarych Szeregów. Byli to ludzie dobrzy, w jakiś sposób mnie wychowali. Historia, patriotyzm i kraj są mi bardzo bliskie od wielu lat, ponieważ jestem wnuczką Sybiraczki, która była na zesłaniu przez prawie sześć lat. Również jej bracia walczyli w II wojnie światowej. Historia ta była żywa w moim domu, zawsze się o niej mówiło. Od babci słyszałam, byśmy my, młodzi, nie dopuścili nigdy, aby była wojna. Z perspektywy czasu myślę, że nie mamy na to wpływu. Gdybyśmy chcieli, aby nie ginęli ludzie, dzieci były zawsze zdrowe – nie da się tak. Życzę nam wszystkim, abyśmy po prostu wychowali patriotów, bo miłość do ojczyzny jest ważna. Chciałabym, abyśmy wszyscy, łącznie z najmłodszymi potrafili to zrobić. Kochać swój kraj  – mówiła wiceprezydent.

    Spotkanie było okazją do upamiętnienia żołnierzy Armii Krajowej oraz przypomnienia, jak wiele zawdzięczamy im dziś, żyjąc w wolnej Polsce. 

    Udostępnij