• Nasza poradnia psychiatryczna nie ma podpisanego kontraktu z NFZ, ale przyjmuje pacjentów.

    W wydaniu NŻP z 3 lipca przekazaliśmy niepokojącą informację o nieudanych negocjacjach pomiędzy PCM a NFZ. Finałem było nieprzedłużenie kontraktu na działalność poradni psychiatrycznej. Jak wskazuje PCM, ten kontrakt był o wiele niższy niż dotychczasowy. Przez wiele lat był aneksowany, nie rozpisano nowego konkursu. Na ten krok NFZ zdecydował się dopiero w tym roku.

    Pabianickie Centrum Psychiatryczne, sądząc, że idzie lepsze, przystąpiło do niego. Po cichu liczono na zwiększenie. Kontrakt okazał się mniejszy, ale NFZ kategorycznie zaprzecza, by jego wartość była o połowę niższa. Doszło do tego, że działalność przychodni trzeba było zawiesić.

    Z takim rozwiązaniem nie mógł pogodzić się Jacek Koprowicz, kierownik PCP. Pacjenci także wyrażali obawy, co w takiej sytuacji się z nimi stanie. Powagę sprawy zauważył również PCM. Podjęto decyzję o wznowieniu działalności przychodni. Jest ona czynna w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki. Mimo braku kontraktu, przyjmuje stałych pacjentów.

    I tak musimy wypłacać lekarzom pensje, ponieważ mają kontrakty. Zgodzili się na takie rozwiązanie. Każdy zdaje sobie sprawę, że nie możemy zostawić naszych pacjentów bez pomocy – mówi Jacek Koprowicz.

    PCP wzięło udział w kontrakcie uzupełniającym. W puli jest 125 tys. zł. Takie środki mają starczyć do 31 grudnia (od 1 września). Kontrakt podpisany byłby do 2021 roku. Na roczną działalność takiej placówki przeznaczono właśnie 125 tys. PCP już złożyło stosowne dokumenty. Teraz trzeba czekać na rozstrzygnięcie konkursu. Wyniki poznamy 6 sierpnia. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie środki trafią do jednej placówki, czy zostaną podzielone na kilka różnych.

    Udostępnij